Dlaczego nie warto mieć psa?

Do wybranego w głosowaniu tematu trudno było nam się zabrać. Pewnie dlatego, że przy pisaniu trzeba przyznać się do wielu porażek. Podejście coachingowe każe zamienić je w lekcje. Słodzić cytrynę. Nie ufamy coachingowi. Jeśli chcecie zamieszkać z psem, przygotujcie się na:

Szczekanie na każdy ruch za drzwiami mieszkania 

Ataki przy owych drzwiach na znajomych i nie znajomych 

Sikanie z radości lub ze strachu 

Gorzkie żale zostawionego w domu psa

Wyrywanie barku na spacerach 

Warczenie i skakanie na przechodniów

Tajemnicze sztywnienie i warczenie przy głaskaniu 

Wreszcie gryzienie i problem z granicami, a także regularne kichanie z pogardą

Te rzeczy nie muszą się zdarzyć. Szczerze życzymy, by nigdy was nie spotkały. Są jednak możliwe -  jako warianty trudnej lekcji międzygatunkowej miłości. Warto to wiedzieć, nim się ją zacznie.



A z plusów jedynie krótkie przebłyski.


Urzekająca morda:



Dzikie tańce:



I ogólna pierwotność. Jeśli temat was zainteresuje, chętnie pokażemy więcej materiałów z życia Biesława Piesiewicza. Dajcie znać:)








To wyjątkowa bestia. W mig łapie sztuczki. Jest bystry, gibki i lśniący.














Nie dogaduje się jednak z ludźmi. Jest zupełnie niepraktyczny. Najchętniej skupiałby się na zaspokajaniu własnych potrzeb.
















Jeśli bardzo czegoś chce - szczególnie jedzenia - trzęsie się z chciwości. Jeśli tego nie dostanie, głośno prycha i obraża się.



A już wkrótce ekskluzywny materiał wideo. Stay tunned;)


55 komentarzy:

  1. Ja mam dwa psy i kota, i traktuję je jak moje dzieci! :D
    http://altealeszczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam wiele osób, które traktują zwierzaki jak dzieci:D Ja niestety nie mam jeszcze swojego pupila, ale ta urzekająca morda rzeczywiście może zachęcic do posiadania psiaka:D

      Usuń
  2. Ja mam swoje 7 miesięcznego Aleksa i traktuję go jak swojego synka. Rozpieszczam go, ale i każę, gdy jest niegrzeczny :) to mój przyjaciel, ale i członek rodziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, żeby nie rozpieścić za bardzo, bo później coraz trudniej okiełznać taką bestię;)

      Usuń
  3. Mój jeszcze gryzie co popadnie. Jakiś czas temu, gdy zostawiliśmy go samego w domu rozgryzła długopisy leżące na szafce w kuchni. Nie wiem jak, ale pomazała nimi łóżko. Jej mina bezcenna - jak ten kot ze shreka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radosna twórczość;) Zawsze mnie intrygowało, jak zachowują się zwierzaki, kiedy zostawiamy je same. Pewnie też żałujesz, że nie masz jakiegoś nagrania z tej akcji:)

      Usuń
    2. Fajnym sposobem na to, aby pies nie niszczył w domu przez gryzienie jest zrobienie mu maty węchowej lub zostawienie tgzw. KONGA wypchanego smakołykami. Psiak wtedy zajmuje się atrakcyjna zabawką, a nie naszymi rzeczami:P Ja swojego w ten sposób zajmuję w trakcie nieobecności i efekt jest zadowalający:)

      Usuń
  4. Uwielbiamy zwierzęta! Kiedyś zakupimy, na razie w podróży, pozostaje nam głaskanie cudzych ;)
    większym indywidualistą od psa jest żółw, zobacz sam: http://mmenelmundo.blogspot.com/search/label/Ekwador%3A%20Wyspy%20Galapagos%3A%20Isabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki żółw z pewnością nie ciągałby na spacerach ;)

      Usuń
  5. Ja, mimo całego trudu włożonego w wychowanie psa, wliczając sprzątanie siusiów zewsząd, nigdy nie żałowałam posiadania dwóch pociesznych mordek.
    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/2017/02/czy-naprawde-jestes-wolny.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki ten piesio jest cudny,
    ale mam jedno pytanie?
    Czy to robot czy prawdziwy pieseł?
    Bo po tym ostatnim zdjęciu to się zaczęłam zastanawiać O.o

    Pozdrawiam! Obserwuję!
    Czarny Kotyszek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby to był robot, wszystko byłoby łatwiejsze;)

      Usuń
  7. Lubię obrażające się psy;) Wydają mi się mądrzejsze:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsza część mocno stereotypowa ;) Na szczęście druga ją uratowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja za to mam sunię, która nie ciągnie na spacerach, nie gryzie, szczeka na domowe hałasy typu odkurzacz, czy mikser... Albo ona ma taki uległy charakter, albo mam szczęście, że moim Maluchom potrafi odstąpić swoje legowisko. Jest kochana!

    OdpowiedzUsuń
  10. Agnieszka R.19/3/17 22:18

    Ale słodziak! Też mam pieska - Punisława. Bez niego dom byłby pusty. Mimo niedogodności (obowiązek wychodzenia), nie oddałabym go za żadne skarby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo zacne imię i trochę podobne do naszego Biesława;)

      Usuń
  11. Moja psina wpisuje się we wszystkie aspekty dobre i złe posiadania psa w swoim życiu, a jednak wciąż nas kocha a my ją. ;)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze chciałem mieć psa, ale jakoś nigdy się nie zdecydowałem. Może kiedyś się odważę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak u mnie. Tyle, że w końcu się zdecydowałem i szczerze mówiąc nie była to najlepsza decyzja;)
      Choć prawda jest taka, że mimo niedogodności, nie umiałbym się już rozstać z tą bestią:)

      Usuń
  13. Całe życie dziecięce miałam psa, był że mną od 7 do 23 roku mojego życia. Teraz niestety gdybym wzięła psiaka zbyt długo musiałby siedzieć sam w domu i w wakacje też ciężko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt długi czas pracy to rzeczywiście może być problem, jednak wakacje ze zwierzem to obecnie nie problem. Mój dyktator wszędzie ze mną jeździ (niekoniecznie na wakacje).

      Usuń
  14. Zabawnie opisane :)
    czekam na video :)
    Prosze o glos ❤http://szyciowyblogroku.pl/zgloszenie/mnisiowo/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale mi poprawiłes humor tym wpisem :) relacja człowieka z psem to cudowna rzecz. Nawet kiepski dzień w pracy mi nie straszny, bo wiem, de w domu czeka moje 4nozne dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na kiepski dzień w pracy polecam ten tekścik;)

      http://celebrujczaswolny.blogspot.com/2016/09/jak-rzucic-prace-5-najlepszych-sposobow.html

      Usuń
  16. chciałabym mieć psa ale niestety nie mogę ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zawsze chciałam mieć psa, może kiedyś się zdecyduje. Psy są super, ale jak wiadomo to spory obowiązek i warto dobrze przemyśleć tę decyzję. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przesłodki jest !!! Ja jeszcze nie gotowa by wziąć na siebie wychowanie kolejnego członka rodziny - na razie walczę z moimi dwoma urwisami lat 9 i 12. Ale pewnie w końcu zdecydujemy się na dodatkowe atrakcje i przygarniemy jakiegoś czworonoga :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat będziesz miała gotową ekipę do wyprowadzania;)

      Usuń
  19. Warto dodać, że może nie skończyć się na jednym zwierzaku. Ja zacząłem od jednego psa a aktualnie mam dwa psy, papuge i rybki w najbliższym czasie. :) To zaraża :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zajmują się trochę sobą, czy po prostu jest więcej zamieszania?;)

      Usuń
  20. Osobiscie uwazam ze pies to najlepszy przyjaciel czlowieka i zdecydowanie zycie bez nich bylo by beznadziejne aczkolwiek masz racje z tym wszystkim co pisales na samej gorze lecz da sie wychowac odpowiednio psa by uniknac tych wszystkich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Boski piesio! :D Bardzo podoba mi się forma wpisu- niby takie wredne, egoistyczne stworzonka, a nie da się ich nie kochać.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wiedzą, jak się przypodobać mimo tych wszystkich utrudnień;)

      Usuń
  22. Miałam kiedyś jamnika, który potrzebował czyjejś obecności przez 24h na dobę. Jeśli nie było nikogo w domu, zaczynał wyć. To na dobre odstraszyło mnie od ponownego nabycia psa.

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślę, że plusy przeważają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia mocno dyskusyjna, ale prawda jest taka, że choćby był i najgorszy, jest pełnoprawnym członkiem rodziny i w życiu byśmy go nie oddali;)

      Usuń
  24. Każdy ma swoje wady i zalety, ludzie też :P Nasz kocury też mają wady i odpały, ale życie bez nich? NIE.

    OdpowiedzUsuń
  25. "ogólna pierwotność" mnie powaliła :D przeczytałam tytuł bo oczywiście mamy psa. I dodałabym znacznie dłuższą listę plusów. ;) powodzenia na drodze do psiego serca :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pies to cały ocean bezwarunkowej miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  27. To mój pies chyba nie jest psem... a oprócz niego mam jeszcze 5 kotów, 5 rasowych kur i 6 królików :)

    http://przystanek-klodzko.pl/

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze, że pokazaliście też drugą stronę posiadania zwierzaka. Ja na razie nie mogę mieć psa, ale w domu temat posiadania psa powraca, co jakiś czas. Szczególnie od kiedy się stamtąd wyprowadziłam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie ufacie coachingowi ;) Jeśli ktoś ma wątpliwości, ma prawo zapytać coacha o kwalifikacje i opinie klientów ;) Co do psa, życie z nim ma znacznie więcej plusów niż minusów! :) Nie wyobrażam sobie życia bez naszej Lexi - totalny słodziak, zasadniczo maltańczyk ale z dużym poczuciem humoru i zrozumieniem dla osób prowadzących własną firmę. Pozdrawiamy wszyskie psy i ich właścicieli! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy coach potrafi idealnie zaprezentować swoje kwalifikacje i pochlebne opinie na swój temat. Nie ufam temu, bo to zwykły biznes i produkt naszych czasów. Zdecydowanie wolę porady ze strony przyjaciół:)

      Usuń
  30. Miałem kiedyś psa..Benka. To chyba był człowiek :)

    OdpowiedzUsuń
  31. U nas miał być pies a urodziła się córka ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dopisałabym jeszcze:
    - ślinienie 9mops lewel hard)
    - okazjonalne zjadanie padliny ;)
    - niespodziane kąpiele w stawie, kałuży itp
    - magicznie znikające jedzenie

    Ale i tak warto! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, lista jest naprawdę długa;) choć akurat nasz wody unika jak ognia;)

      Usuń
  33. Anonimowy21/6/17 23:08

    Bardzo zabawny tekst - masz poczucie humoru!

    OdpowiedzUsuń
  34. Hahah te laserowe oczka na samym końcu :D Powiem tak...coraz częściej wydaje mi się, że posiadanie "normalnego" psa, a posiadanie psa dużej i/lub groźnej rasy to zupełnie dwie różne historie. Wyobraź sobie, żebyśmy pozwalali rottweilerom skakać na przechodniów? Policja za 5 min na głowie. Albo szczekanie na klatce? Nie ma takiej opcji, przy donośności "wydechu" tych psów też zaraz byłaby afera :D Tak czy siak, pieski małe, duże, średnie, kochajmy je wszystkie <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny wpis kochana, sama prawda. A co do pieska to uroczy jest, uwielbiam takich małych artystów. Podziękowania dla autorki i jej wiernego druha.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016-2017 celebruj czas wolny , Blogger