O wychodzeniu z ciała

Czy skrót OBE coś wam mówi? Pochodzi on od angielskiego out of body experience i oznacza świadome wyjście z ciała. Stan ten, którego istnieniu nauka oficjalnie zaprzecza, umożliwia obserwację rzeczywistości lub planu astralnego spoza własnego ciała. Osoby specjalizujące się w ezoteryce twierdzą, że każdy z nas doświadczył tego stanu choćby kilka razy w życiu. Jednak bez zachowania pełnej świadomości nie można go ani zapamiętać, ani oczywiście kontrolować.
Najbardziej znanym badaczem tego zjawiska był Robert A. Monroe, biznesmen i racjonalista, który dzięki własnym doświadczeniom z OBE stał się krzewicielem wiedzy o podróżach astralnych. W ciągu życia napisał o tym 3 książki. W latach 50-tych założył też instytut zajmujący się głównie dźwiękową synchronizacją półkul mózgowych, jako najskuteczniejszą metodą wywołania odmiennych stanów świadomości. Z punktu widzenia ezoteryki zjawisko to badał również Robert Bruce, który swoje obserwacje i teorie spisał w „Traktacie o Projekcji Astralnej”. Jego badania dowiodły, że fenomen OBE można wywołać licznymi sposobami, np. poprzez wyobrażenie sobie podczas snu spadania z dachu. Ale o tym na koniec.


Wcześniej warto jeszcze wspomnieć o trzech różnych sferach, które według Monroe’a możemy odwiedzić w czasie stanu OBE. Pierwszym z nich jest nasza rzeczywistość. Po udanym wyjściu z ciała na tym planie widzimy więc nasz pokój, łózko i leżące na nim nasze ciało. Podobno podświadomość może tu dokonywać niewielkich zniekształceń, np. wielkościowych. Ale praktyka i nabieranie doświadczenia w podróżach może zniwelować je zupełnie. Drugim miejscem, do którego trafić mogą bardziej doświadczeni podróżnicy jest astral, czyli sfera duchowa niedostępna nam w zwykłych warunkach. Napisano o niej sporo, więc zainteresowanych odsyłam do stosownej literatury. Dość jednak powiedzieć, że spotkać tam możemy byty duchowe, naszych osobistych przewodników, a nawet astrale zwierząt. Ostatnie z omawianych miejsc, tzw. Plan 3, najbardziej przypomina rzeczywistość marzenia sennego, nad którą jednak nie mogą panować nawet ci doświadczający świadomego śnienia. Jest to bowiem rzeczywistość zupełnie niezależna od naszej świadomości.


I teraz najciekawsze. Jak wejść w OBE? Wspomniałam już o synchronizacji półkul dzięki specjalnym nagraniom stworzonym przez Monroe’a. Jednak to nie jedyny sposób. Pomogą nam też medytacje czy wizualizacje opisane dokładnie w literaturze fachowej. Ja przytoczę tu tylko jeden, podobno najprostszy sposób, który sprawdzi się w przypadku początkujących. Metoda zwana 4+1 polega na zaśnięciu o zwykłej porze, a następnie wybudzeniu się po 4 godzinach i pozostaniu przytomnym przez godzinę. Następnie kładziemy się do łóżka i w tym stanie istnieje realna szansa na osiągnięcie OBE. 
Jeśli do tej pory nie mieliście żadnego kontaktu zarówno z wychodzeniem z ciała, jak i świadomym śnieniem, przed praktyką niezbędne jest zapoznanie się z częścią teoretyczną. Lepiej przecież wiedzieć, jakie uczucia i wrażenia mogą temu towarzyszyć, jak się zachować, gdy nam się uda i oczywiście jak bezpiecznie wrócić. Nasz tekst nie ma charakteru instruktażowego i jest jedynie zarysem zjawiska. Warto o tym pamiętać, szczególnie jeśli już planujecie pierwszą podróż astralną😊

7 komentarzy:

  1. Kiedyś bardzo interesowałam się tą tematyką, ćwiczyłam i chciałam osiągnąć stan OBE. Niestety nigdy mi się to nie udało i zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domyślam się że to niełatwe. Może potrzeba więcej wiedzy teoretycznej?

      Usuń
  2. Trochę skrótowo potraktowany poważny temat, Monroe był wyjątkowo skrupulatnym naukowcem i sporo wiedzy w tym zakresie przekazał, warto samemu więc sięgnąć po jego książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujemy jeszcze wpis o świadomym śnieniu gdzie pogłębimy temat. Tu taki wstępniak :)

      Usuń
  3. "Wychodzenie z siebie" kojarzy mi się jedynie z opowieściami osób, które doznały tzw. śmierci klinicznej. Kiedyś przed laty czytałam o tym książkę bardzo wówczas popularną chyba pod tytułem "Życie po życiu".

    OdpowiedzUsuń
  4. Z OBE nie mam doświadczeń, ale troche świadomie śniłam ☺️

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o OBE ale jakoś przeraża mnie to. Sny świadome się mi zdarzają ale bardzooo bardzooo rzadko.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016-2017 celebruj czas wolny , Blogger